Piotr in memoriam

Piotr (2)Wczoraj przyjacielu wyruszyłeś w ostatnią podróż. Dziś jeszcze Twoje pożegnanie i pozostaną tylko wspomnienia. Wspomnienia naszych wspólnych górskich wyjazdów, naszych rozmów, spotkań. Dobrze się rozumieliśmy i w górach i w prywatnym życiu. Dzięki Tobie poznałem nowych ludzi, nowe potrawy inną muzykę. Byłeś wspaniałym człowiekiem i jestem szczęśliwy, że miałem przyjemność być Twoim przyjacielem. Do zobaczenia znów kiedyś na niebieskich połoninach…

Jeśli ktoś – nie wiadomo kto! –
czy on wróg, czy on brat, czy swat?
Nie wyczujesz od razu, w mig,
czy on dobry czy zły..

Zaryzykuj i w góry weź.
Nie zostawiaj samego, lecz
jedną liną się z takim zwiąż,
wtedy pojmiesz w czym rzecz.

Jeśli chłopak od razu zmiękł,
zaraz w krzyk, zaraz wracać chce…
Ledwo poczuł pod stopą lód,
potknął się i chce w dół…

Wtedy wiesz, że to obcy ktoś,
nie zatrzymuj, lecz przepędź go.
Nie dla takich jest grani szczyt,
nie pamięta ich nikt.

Gdy nie skomlał, nie skarżył się,
choć pochmurny i zły, lecz szedł
i gdy nawet odpadłeś ty,
to on drżał, ale trwał…

Jeśli z Tobą jak w dym, tak gnał,
a na grani się śmiał…
wiesz, że możesz zaufać mu,
tak jak sobie byś mógł

Autor: Włodzimierz Wysocki

Dodaj komentarz